Czy żaba jest zielona, czy może żółta? Jak śpi żyrafa? Ile kolców ma jeż? Czy żubr lubi żurawiny? Takie pytania towarzyszyły żartobliwej i żywiołowej sobocie w jednej z klas, poświęconej głosce ż.

Wiele trudu, ale i mnóstwo śmiechu przyniosło układanie w grupach zabawnych zdań według schematu: kto? – co robi? – gdzie? Czy to możliwe, żeby „duży żubr żonglował filiżankami na żółtym leżaku”? Na lekcji polskiego – jak najbardziej. Uczniowie zapisywali też wyrazy z ż, takie jak „żubr”, „jeż” i „wąż”, na znikopisach i wykonywali ćwiczenia na tablicy interaktywnej.

Głoska ż sprawia trudność w pisowni, bo tak samo brzmi dwuznak rz. Pomocna bywa wymiana: ż piszemy m.in. wtedy, gdy w innych formach wyrazu lub w wyrazach pokrewnych wymienia się na g, h lub z – jak w parach „noga – nóżka”, „druh – drużyna”, „mazać – mażę”. W wielu wyrazach, takich jak „żaba” czy „żubr”, pisownię trzeba po prostu zapamiętać, dlatego tak cenne są zabawy, w których te słowa powtarzają się wiele razy.

Uczniowie wykonali papierowe żaby oraz jeże z ziemniaków i pestek słonecznika. Odbyły się także zawody na najwyżej skaczącą żabę. Prawdziwą niespodzianką była jednak żółta, żywa żaba: pani Gosia po raz kolejny zaskoczyła uczniów i przyniosła ją na lekcję.

Więcej zdjęć z tej żywiołowej soboty można obejrzeć w galerii.