Sobotnie zajęcia upłynęły pod znakiem pszczół. W klasie było gwarno jak w ulu, a uczniowie – niczym pracowite pszczółki – przeszli samych siebie.

Dzieci poznały różne rodzaje miodu i pyłku pszczelego, a nawet zobaczyły, jak wygląda kit pszczeli, czyli propolis. To żywiczna substancja, którą pszczoły zbierają z pąków drzew i wykorzystują do uszczelniania oraz ochrony ula. Słoiki z miodem i pyłkiem, ustawione na żółtej tkaninie wśród drewnianych pszczółek, można było obejrzeć z bliska.

Uczniowie pracowali też na siedmiu stacjach zadaniowych – na każdej mieli dziesięć minut. Grali w gry, malowali farbami, ozdabiali drewniane pszczoły, rozwiązywali quizy i układali słowa z rozsypanych liter. Krok po kroku uczyli się także rysować pszczołę. Taka forma pracy, z częstą zmianą zadań i miejsca, łączy naukę z ruchem i pomaga utrzymać uwagę najmłodszych. Na koniec dzieci przygotowały własne kanapki z miodem – było zabawnie i, dosłownie, słodko.

A jaką głoskę i literę poznali tego dnia uczniowie? U jak ul. To dobra okazja, by przypomnieć regułę ortograficzną: na początku wyrazu piszemy „u”, a nie „ó” – wyjątków jest niewiele, na przykład „ósmy”, „ósemka” czy „ówczesny”. Więcej zdjęć z pszczelich stacji można obejrzeć w galerii.