Za nami intensywna i ciekawa lekcja poświęcona „Tangu” Sławomira Mrożka. Uczniowie pracowali z pojęciami groteski, absurdu, parodii i teatru absurdu, ale zamiast klasycznego wykładu na zajęciach dominowało działanie.
Trudne pojęcia w działaniu
Lekcja obejmowała grę „Ja mam – kto ma?”, ćwiczenie metodą kuli śnieżnej, pracę w grupach i przygotowanie plakatów, a całość dopełniły dyskusja i interpretacja. Zgodnie z instrukcją wyświetloną na ekranie kula śnieżna polegała na tym, że każdy zapisywał na kartce pojęcie, rzucał nią do kogoś z klasy, a ta osoba odczytywała i wyjaśniała termin. Grupy przygotowały plakaty poświęcone parodii, absurdowi, satyrze i grotesce, a następnie zaprezentowały je przed klasą.
Groteska łączy komizm z tragizmem i celowo deformuje rzeczywistość, a teatr absurdu – nurt dramatu XX wieku kojarzony m.in. z Samuelem Beckettem i Eugène'em Ionesco – ukazuje świat pozbawiony logiki. Sławomir Mrożek (1930–2013), jeden z najwybitniejszych polskich dramatopisarzy, posłużył się tymi środkami w opublikowanym w 1964 r. „Tangu”, opowiadając o rodzinie, w której bunt przeciw wszelkim normom doprowadził do chaosu.
Tango jako taniec i metafora
Szczególnie ciekawie wypadła interpretacja tanga jako tańca i metafory. Rozmowa dotyczyła życia, władzy, państwa i społeczeństwa, prowadzenia i podporządkowania, porządku i chaosu. Taniec, w którym jeden partner prowadzi, a drugi podąża, sprzyjał refleksji nad relacjami władzy – tym bardziej że właśnie tangiem kończy się dramat Mrożka.
Uczniowie wykazali się samodzielnym myśleniem i odwagą w wypowiedziach, a ich skojarzenia były naprawdę dojrzałe. To świetny punkt wyjścia do dalszej pracy z tekstem. Więcej zdjęć z lekcji można obejrzeć w galerii.




