W ostatnią sobotę przed jesienną przerwą śródsemestralną (half term), w październiku 2025 r., sala klasy B1 zamieniła się w małą herbaciarnię. Uczniowie przygotowywali własne mieszanki herbaty, częstowali się herbatnikami i ozdabiali filiżanki do swojej herbatki. Na zdjęciach widać, jak dzieci odmierzały łyżeczkami suszone liście, wąchały gotowe kompozycje i przesypywały je do stożkowych torebek, a papierowe filiżanki pokrywały kolorowymi wzorami.
Herbaciany motyw nie był przypadkowy, bo zajęcia były poświęcone literze „h”. Polskie słowo „herbata” wywodzi się od łacińskiego wyrażenia „herba thea”, czyli „ziele herbaty”, a „herbatnik” to po prostu ciastko do herbaty. Oba wyrazy zapisujemy przez „h” – literę, której w wymowie nie odróżniamy od dwuznaku „ch”. Dlatego wiele słów z „h”, takich jak „hipopotam”, „harfa” czy „hulajnoga”, trzeba zapamiętać. Sama herbata od pokoleń gości w polskich domach: pija się ją często z cytryną, a dawniej podawano ją w szklankach z metalowymi koszyczkami.
Nie zabrakło też rywalizacji. W konkursie grupowym uczniowie słuchali opowiadania o Hipopotamie Hubercie i zapisywali wszystkie usłyszane wyrazy z „h”. W bajce, która trwała zaledwie pięć minut, było ich aż 37. Na nagrody zasłużyło każde dziecko w klasie.
Po takim wstępie karty pracy poszły uczniom ekspresowo. Zdjęcia pokazują również ćwiczenia na tabliczkach LCD, na których dzieci zapisywały wyrazy z literą „h”. Więcej zdjęć z herbacianej soboty można obejrzeć w galerii.





