Dzień Rodziny w klasach D upłynął w scenerii dawnej słowiańskiej wioski. W ubogiej chacie Piasta Kołodzieja i Rzepichy trwały przygotowania do postrzyżyn ich syna Siemowita.

Legenda o Piaście i Rzepisze

Postrzyżyny były ważnym dniem w życiu rodziny i chłopca, który spod ręki matki miał przejść pod opiekę ojca. Wtedy do chaty zawitali nieoczekiwani przybysze – wędrowcy, którzy zmienili życie biednej rodziny w istną słowiańską sielankę. Stoły uginały się od jadła, które w tajemniczy sposób się rozmnożyło, a wiele lat później Siemowit został księciem.

Legendę o Piaście, Rzepisze i tajemniczych gościach zapisał na początku XII wieku Gall Anonim. Według kroniki wędrowcy, zanim trafili do chaty Piasta, zostali odprawieni z uczty wydanej przez księcia Popiela. Piast uchodzi za legendarnego protoplastę dynastii Piastów, a postrzyżyny – dawny słowiański obrzęd pierwszego strzyżenia włosów chłopca – oznaczały symboliczne wejście w kolejny etap życia.

Słowiańska wioska w szkolnej sali

Na potrzeby inscenizacji w sali powstała słowiańska wioska. Na stołach pojawiły się – opatrzone odręcznymi etykietami – chleb, placuszki, mąka, kapusta, por, kasze i suszone zioła, a obok nich słomiane lalki, dzbany, kosze i drewniane naczynia. Nie zabrakło krosna, kołowrotka, stosu drewna ani namiotu urządzonego na wzór chaty. Krosno i kołowrotek przypominały, że dawniej przędzenie wełny i lnu oraz tkanie płótna należały do codziennych domowych zajęć; zioła z kolei służyły zarówno w kuchni, jak i w leczeniu. Opowieść snuła narratorka w lnianym stroju i białej chuście, a uczniowie słuchali jej, siedząc na podłodze. Na scenie odegrano również sam obrzęd postrzyżyn, przygotowano też stół z poczęstunkiem.

Więcej zdjęć ze słowiańskiej wioski i inscenizacji można obejrzeć w galerii.