DŻ jak dżdżownica – to hasło przyświecało zajęciom, na których uczniowie poznawali nowy dwuznak. Najpierw szukali sposobów, by utrwalić jego brzmienie, a potem przyszedł czas na kreatywność i zabawę.

Dwuznak „dż” zapisuje dźwięczny odpowiednik głoski „cz”. Występuje w wielu wyrazach zapożyczonych, takich jak „dżungla”, „dżem” czy „dżinsy” – dwa ostatnie uczniowie odnajdywali w ćwiczeniach. Sama „dżdżownica” jest jednak słowem rodzimym: jej nazwa wiąże się z dawnym wyrazem „dżdż”, czyli deszcz, a dżdżownice często pojawiają się na powierzchni po deszczu. Ślad tego słowa przetrwał w przymiotniku „dżdżysty”.

Uczniowie wykonali kolorowe papierowe dżdżownice, które następnie wystartowały w wyjątkowych wyścigach. Dzieci z całych sił dmuchały na swoje stworzonka, wprawiając je w ruch i pomagając im dotrzeć do mety. Emocji, śmiechu i dopingu nie brakowało. Zadanie było nie tylko pracą manualną, lecz także ćwiczeniem oddechowym: uczniowie trenowali kontrolę wydechu, jego siłę i kierunek, a przy okazji rozwijali motorykę małą, koordynację wzrokowo-ruchową i koncentrację.

Powstały również dżdżownice z koralików. Dzieci starannie nawlekały kolorowe koraliki, ćwicząc sprawność dłoni i precyzję, a każda dżdżownica zyskała własny charakter. Nauka polskich dwuznaków nie musi być nudna – czasem wystarczy odrobina papieru, dziecięca wyobraźnia i mocny wydech. Więcej zdjęć z zajęć można obejrzeć w galerii.