Czy Brzydkie Kaczątko z baśni Andersena rzeczywiście było brzydkie? Kim chcielibyśmy zostać, gdy dorośniemy? Co jest największą stratą czasu? Czy z papieru da się zrobić łabędzia? Na te i inne pytania uczniowie jednej z naszych klas znaleźli odpowiedzi podczas sobotnich zajęć.
Baśń Andersena i litera Ł
Baśń duńskiego pisarza Hansa Christiana Andersena wprowadziła klasę w baśniowy nastrój i rozpoczęła całodniową podróż z literą i głoską Ł. Historia pisklęcia, które wyrosło wśród kaczek, doznało wielu przykrości z powodu swojej odmienności, a w końcu okazało się pięknym łabędziem, od pokoleń skłania czytelników do refleksji nad tym, jak oceniamy innych.
Ł to jedna z liter szczególnie charakterystycznych dla polskiego alfabetu. W języku angielskim jej nie ma, a współcześnie wymawia się ją podobnie jak angielskie „w” w słowie „water”, co u dzieci dwujęzycznych bywa źródłem pomyłek. Dlatego warto ćwiczyć jej rozpoznawanie i zapis – choćby na przykładzie słowa „łabędź”.
Papierowe łabędzie
Uczniowie składali łabędzie z papieru. Origami, czyli sztuka składania papieru, wymaga precyzji i cierpliwości, a przy tym dobrze ćwiczy sprawność dłoni. Gotowe prace spodobały się dzieciom tak bardzo, że posłużyły do tworzenia własnych opowiadań i zabaw. Nie zabrakło też ćwiczeń z nową literą na kartach pracy i przy tablicy interaktywnej.
Dwujęzyczna lektura
Klasa rozpoczęła również wspólne czytanie nowej książki – „Chłopiec, kret, lis i koń” brytyjskiego artysty Charliego Mackesy’ego, która wprowadza czytelników w świat miłości, życzliwości i przyjaźni. Podczas głośnego czytania uczniowie śledzili tekst we własnych egzemplarzach. Książkę klasa czytała w dwóch językach, polskim i angielskim, co prowadziło do niezwykłej dwujęzycznej burzy mózgów. Więcej zdjęć z zajęć można obejrzeć w galerii.




